Jurorzy MasterChefa Juniora opowiadają nam o swoich świętach. "Mama kiedyś przygotowała sushi. Nie wiedzieliśmy, co robić"

"U mnie góruje tradycja, chociaż moja mama ma czasem różne odpały w postaci przygotowania sushi. Tak nas kiedyś zaskoczyła. Przez godzinę była totalna konsternacja" - wspomina Tomasz Jakubiak. Michel Moran z kolei nie wyobraża sobie świąt bez pierogów robionych przez jego żonę, choć jeśli chodzi o gotowanie, to sam lepiej czuje się w świątecznej kuchni francuskiej. "Proszę dzwonić, powiem wam" - żartuje.

Więcej kulinarnych ciekawostek znajdziesz na stronie Gazeta.pl.

Anna Starmach, Michel Moran oraz Tomasz Jakubiak, czyli jurorzy programu MasterChef Junior, opowiedzieli nam o tym, jak wyglądają święta w ich domach, których potraw nie mogą się doczekać i co zrobić, żeby nie zwariować w szale świątecznych przygotowań.

- U nas w domu mieszamy. Jest trochę polskich tradycyjnych dań i trochę francuskich. Musimy zadowolić każdego - opowiada Michel Moran.

Anna Starmach najbardziej czeka na ciasta: pierniki, serniki i makowce. - Ale gdybym miała wybrać jedną potrawę, bez której nie wyobrażam sobie świąt, to byłby to barszcz z uszkami! Czyli w sumie dwie potrawy... - mówi. 

Tomasz Jakubiak z kolei uważa, że obowiązkowymi potrawami są te oparte na kapuście. - Wszyscy opierają święta na rybie, a ja najbardziej kojarzę je z kapustą. Bigosem, zarówno tym postnym, jak i mięsnym.

Dużo większe wspomnienia mam też z pierwszym i drugim dniem świąt, kiedy mama piekła, babcia piekła, teraz ja piekę albo moja siostra, przeróżne soczyste mięsa, kaczki czy gęsi, czy przede wszystkim moje ukochane boczusie!

Co jeszcze powiedzieli nam jurorzy? Zobaczcie wideo!

Więcej o: